Świadczenie kulancyjne a regres ubezpieczeniowy

Świadczenie kulancyjne a regres ubezpieczeniowy. Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 19 (2/2015)

Instytucja kulancji ubezpieczeniowej jest terminem powszechnie występującym w żargonie finansowo-prawniczym oraz ma szerokie zastosowanie w praktyce działalności zakładów ubezpieczeń. Termin ten nie został jednak expressis verbis zdefiniowany w przepisach prawa ubezpieczeniowego. Obecny kształt tej instytucji ugruntowany został zatem w oparciu o poglądy przedstawicieli doktryny oraz orzecznictwo sądów. W praktyce ubezpieczeniowej świadczenie kulancyjne jest świadczeniem pieniężnym wypłacanym w sytuacji, gdy z formalnoprawnego punktu widzenia po stronie zakładu ubezpieczeń brak jest obowiązku jego spełnienia. 

Przepis art. 828 k.c. wprowadził konstrukcję prawną, zgodnie z którą z mocy prawa na ubezpieczyciela przechodzi roszczenie ubezpieczającego przeciwko sprawcy szkody. Ubezpieczyciel z chwilą zapłaty odszkodowania wstępuje tym samym w prawa poszkodowanego będącego wierzycielem. Rodzi się zatem pytanie, czy fakt spełnienia świadczenia kulancyjnego skutkował będzie ustanowionym na mocy art. 828 k.c. prawem regresu ubezpieczyciela do podmiotu odpowiedzialnego za zdarzenie szkodowe. 

Brak regulacji instytucji kulancji ubezpieczeniowej w polskim prawie powoduje, iż praktycy ubezpieczeń spotykają się z trudnościami dotyczącymi z jednej strony zasadności jej zastosowania, a z drugiej - po spełnieniu świadczenia w tym trybie - możliwości dochodzenia roszczenia zwrotnego od sprawcy szkody. Wobec braku regulacji na poziomie przepisów powszechnie obowiązującego prawa przesłanki stosowania obu tych instytucji zawierane są zwyczajowo w wewnętrznych regulaminach, zarządzeniach lub wytycznych mających zastosowanie wyłącznie na potrzeby danego zakładu ubezpieczeń i uwzględniających jego aktualną politykę czy strategię rozwoju. Autor artykułu podejmuje próbę usystematyzowania prawnych aspektów dopuszczalności roszczenia regresowego po spełnieniu przez ubezpieczyciela świadczenia kulancyjnego.  

Kulancja ubezpieczeniowa - pomimo iż termin jest powszechnie używany w żargonie finansowo-prawniczym, a instytucja ta ma szerokie zastosowanie w praktyce działalności zakładów ubezpieczeń - nie posiada definicji legalnej. Termin ten nie został expressis verbis zdefiniowany w przepisach prawa ubezpieczeniowego. Definicji legalnej omawianej instytucji nie zawiera ani kodeks cywilny[1], ani żadna z tzw. pakietu ustaw ubezpieczeniowych z 2003 r.[2] Obecny kształt tej instytucji ugruntowany został zatem na podstawie poglądów przedstawicieli doktryny oraz orzecznictwa sądów, a w praktyce przesłanki dopuszczające wypłatę takiego świadczenia poszczególne zakłady ubezpieczeń ustalają w postaci zarządzeń, regulaminów lub innych postanowień wewnętrznych. Precyzują one oraz porządkują zasady i tryb wypłacania świadczeń poprzez określenie przesłanek warunkujących dopuszczalność wypłaty oraz sprecyzowanie procedur i zasad ich przyznawania. Świadczy to nie tylko o samym fakcie istnienia w praktyce ubezpieczeniowej omawianej instytucji, lecz także o potrzebie jej prawnej regulacji i jednoznacznego określenia przez ustawodawcę dopuszczalnych granic wypłaty tego rodzaju świadczeń. 

W wypracowanej w Polsce doktrynie ubezpieczeniowej świadczenie kulancyjne zazwyczaj określane jest mianem świadczenia uznaniowego, przekazywanego ex gratia, „z łaski" zakładu ubezpieczeń lub jako świadczenie wypłacane w drodze wyjątku[3]. Świadczenie to nie ma podstawy prawnej ani umownej. Instytucja kulancji istnieje także w innych systemach prawnych. Przykładowo w prawie niemieckim kulancja znana jest pod pojęciem Kulanz[4], z kolei w systemie common law określana jest mianem ex-gratia payment. Świadczenie kulancyjne to takie, które zostało spełnione w sytuacji braku jakiegokolwiek obowiązku zapłaty, na przykład w celu podtrzymania istotnej współpracy handlowej lub też dla uniknięcia kosztów i kontrowersji związanych ze sporem sądowym, nawet gdy prawdopodobieństwo jego wygrania jest znaczne[5].

Przyjmuje się, iż kulancja zachodzi wówczas, kiedy zakład ubezpieczeń w sposób częściowy lub pełny wypłaca świadczenie ubezpieczeniowe w sytuacji, gdy z formalnoprawnego punktu widzenia, tj. ze względu na treść art. 354 k.c., nie istnieje po jego stronie obowiązek spełnienia tego świadczenia[6]. „Na podstawie przepisów kodeksu cywilnego przyjęto, że obowiązek spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela jest określany jako odpowiedzialność (ubezpieczeniowa)"[7]. W konsekwencji w przypadku zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego obowiązek ten skutkuje możliwością przymusowej realizacji należnego świadczenia na drodze egzekucji. „Istotą odpowiedzialności jest możliwość doprowadzenia przez wierzyciela, niezależnie od woli dłużnika, do przymusowego spełnienia przez niego świadczenia"[8]. Bezsprzeczne jest bowiem, iż umowa ubezpieczenia, jak każdy stosunek umowny, ma charakter stosunku zobowiązaniowego. W myśl § 1 powyżej przywołanego przepisu „dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom". Dla uzasadnienia świadczenia kulancyjnego niewystarczające jest jednak oparcie go na zasadach słuszności oraz treści przepisu art. 354 k.c. Wśród przedstawicieli doktryny oraz w orzecznictwie sądowym już dawno bowiem przestał obowiązywać pogląd, iż podstawy prawnej roszczeń o świadczenie można doszukiwać się wyłącznie w zasadach współżycia społecznego[9]. Autor podziela stanowisko klasyfikujące omawiane świadczenie jako świadczenie nienależne. W polskim porządku prawnym świadczenie kulancyjne występuje w dwóch ustawach. Jedną z nich jest ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych[10], w której to przykładowo art. 83 ust. 1 wprowadza świadczenie kulancyjne w ramach ubezpieczenia społecznego. Drugą z nich jest wprowadzający szczątkową regulację w tym zakresie kodeks cywilny. Niniejsze opracowanie będzie miało za przedmiot ten drugi przypadek. 

W literaturze przedmiotu wykształcił się podział na dwa warianty świadczenia kulancyjnego. Kulancja dyspensywna występuje w sytuacji, gdy mimo istnienia ochrony ubezpieczeniowej ubezpieczyciel ma podstawy do odmowy spełnienia świadczenia, przykładowo w sytuacji zmaterializowania się jednego z wyłączeń odpowiedzialności zawartych w treści umowy ubezpieczenia. Co istotne, spełnienie takiego świadczenia nie powinno stać w sprzeczności z normą o charakterze imperatywnym, za której przykład niech posłuży art. 827 § 1 k.c. w odniesieniu do ubezpieczenia mienia. Kulancja dyspensywna co do zasady motywowana jest chęcią uwzględnienia słusznego interesu ubezpieczonego podmiotu. Z kolei z kulancją marketingową mamy do czynienia wówczas, gdy świadczenie spełniane jest w celu realizacji krótko- lub długoterminowych celów biznesowych ubezpieczyciela, np. w celu poprawy wizerunku wśród obecnych i potencjalnych klientów lub wsparcia planowanej kampanii marketingowej. Świadczenia tego rodzaju motywowane są chęcią podkreślenia atrakcyjności rynkowej danego zakładu ubezpieczeń wśród obecnych jak i potencjalnych ubezpieczających lub też obawą o reakcję klienta istotnego z punktu biznesowego, który w przypadku odmowy spełnienia świadczenia ubezpieczeniowego mógłby podjąć decyzję o zmianie ubezpieczyciela. Decyzje o spełnieniu świadczeń w drodze kulancji marketingowej uwzględniają status klienta strategicznego, a także interesy i stanowisko brokera czy też agenta ubezpieczeniowego. Świadczenia tego typu realizowane są także w przypadku braku zawarcia przez poszkodowanego umowy ubezpieczenia. W praktyce działalności zakładów ubezpieczeń nie da się jednak wykluczyć przypadków, w których posługując się kulancją dyspensywną, będą realizowały one swoje cele marketingowe. Przyjąć jednak należy, że o ile spełnienie takiego świadczenia mieścić się będzie w granicach istniejącej ochrony ubezpieczeniowej, o tyle brak będzie podstaw do podważania jego zasadności. Rozstrzygające w tej materii będzie zatem ustalenie przesłanek, jakimi kierował się zakład ubezpieczeń, spełniając świadczenie w drodze kulancji. W każdym przypadku charakter danego świadczenia winien być analizowany przez pryzmat treści art. 805 k.c., określającego kontraktowy charakter umowy ubezpieczenia. W myśl § 1 tegoż przepisu: „Przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę". Jak podkreślił Sąd Najwyższy, „przepisu art. 805 k.c. określającego istotę umowy ubezpieczenia nie można interpretować w ten sposób, że umowa ubezpieczenia nie może zawierać żadnych zastrzeżeń ograniczających odpowiedzialność"[11]. Podkreślając funkcję ochronną ubezpieczeń gospodarczych, Sąd Najwyższy zauważył, iż zakres tej ochrony uwarunkowany jest w głównej mierze zgodną wolą stron umowy ubezpieczenia. Co istotne, decyzje o spełnieniu świadczenia w drodze kulancji winny być transparentne i dobrze umotywowane. W przeciwnym wypadku, w ocenie części przedstawicieli doktryny, może to narazić ubezpieczyciela na zarzut postępowania niezgodnego z prawem czy wręcz nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji[12], [13].

Ze względu na fakt, iż kulancja marketingowa w czystej postaci nie ma swego umocowania w obowiązującym w Polsce prawie, przedmiotem dalszej analizy będzie jedynie kulancja sensu stricto zwana dyspensywną. Mimo iż w świetle art. 805 § 2 k.c. możliwe jest teoretyczne rozważanie dotyczące spełnienia świadczenia kulancyjnego jako świadczenia rzeczowego lub spełnionego w drodze restytucji naturalnej, to ze względu na funkcjonujące w praktyce standardy w niniejszym opracowaniu analizie poddano wyłącznie świadczenie kulancyjne będące świadczeniem pieniężnym. Warte zauważenia jest, że w przypadku spełnienia świadczenia kulancyjnego wobec prawnie spornej kwestii odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, a tym samym w celu uniknięcia sporu prawnego na poziomie sądu, może być ono traktowane jako umowa ugody zdefiniowana w art. 917 k.c. Ponieważ jednak zakład ubezpieczeń spełniający świadczenie ma pełną wiedzę, iż z formalnoprawnego punktu widzenia nie jest do tego zobowiązany, z jednej strony nie uznaje on długu w klasycznym tego słowa znaczeniu, a z drugiej nie ma podstaw, aby takie świadczenie zakwalifikować jako typową ugodę[14]. Przyjmuje się, że do zakwalifikowania świadczenia jako kulancyjnego niezbędne jest, by rekompensowało ono szkodę na mieniu. Wynika to z wykładni systemowej. Ustawodawca wprowadził bowiem do kodeksu cywilnego możliwość wypłacenia odszkodowania ze względów słuszności tylko w dziale II (Ubezpieczenia majątkowe) tytułu XXVII (Umowa ubezpieczenia). Zatem świadczenie kulancyjne może zostać spełnione wyłącznie w przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia, której przedmiotem jest majątek.

 1.  Przesłanki świadczenia kulancyjnego ubezpieczyciela

Poniżej przedstawione zostaną przesłanki, które muszą być kumulatywnie spełnione, aby świadczenie ubezpieczyciela było świadczeniem kulancyjnym. W ramach wstępu warto przypomnieć, iż swoistym warunkiem sine qua non wypłaty przez ubezpieczyciela jakiegokolwiek odszkodowania jest powstanie szkody po stronie uprawnionego podmiotu.

Pierwszą z przesłanek jest obowiązek działania zakładu ubezpieczeń w granicach prawa, a w szczególności dokonywania czynności zaliczonych do katalogu czynności ubezpieczeniowych określonych w art. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej[15]. Polski ustawodawca przyjął koncepcję tzw. czynności ubezpieczeniowych. W konsekwencji na mocy art. 3 ust. 1 powołanej ustawy: „Przez działalność ubezpieczeniową rozumie się wykonywanie czynności ubezpieczeniowych związanych z oferowaniem i udzielaniem ochrony na wypadek ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych". Enumeratywny katalog dozwolonych czynności ubezpieczeniowych został wskazany w art. 3 ust. 3-8 wspomnianej ustawy. Co istotne, nie znalazły się tam dobrowolne wypłaty świadczeń oparte na zasadzie pełnej uznaniowości. Mimo iż w przepisie tym ustawodawca nie wymienił expressis verbis świadczenia kulancyjnego, przedstawiciele doktryny podstawę do jego spełnienia widzą w „innych świadczeniach należnych", których wypłatę przewiduje art. 3 ust. 4 pkt 2 tejże ustawy. Wniosek taki można wysnuć w oparciu o wykładnię lege non distinguente, zgodnie z którą „tam gdzie rozróżnień nie wprowadza sam ustawodawca, tam nie jest wolno ich wprowadzać interpretatorowi"[16]. Niezależnie od powyższego zgodnie z ugruntowanym już wśród przedstawicieli doktryny poglądem w obowiązującym stanie prawnym normy zezwalającej na świadczenie kulancyjne doszukać można się w art. 827 k.c., w myśl którego w okolicznościach rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub ubezpieczonego podstawą spełnienia świadczenia mogą być także względy słuszności. Zauważenia wymaga jednak, iż nie będziemy mieli do czynienia z kulancją w przypadku, gdy treść zawartej umowy ubezpieczenia przewiduje odpowiedzialność ubezpieczyciela także w okolicznościach rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub ubezpieczonego. Powyższe uzasadnia fakt, iż brak jest wówczas podstaw do zwolnienia się przez ubezpieczyciela od odpowiedzialności gwarancyjnej, a świadczenie takie spełniane jest w granicach udzielonej ochrony ubezpieczeniowej. Analogicznie do powyższego namiastkę kulancji ustawodawca przewidział w art. 411 k.c., w myśl którego: „Nie można żądać zwrotu świadczenia: 1) jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej; 2) jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego". Dotyczy to w szczególności przywołanych powyżej dwóch pierwszych punktów art. 411 k.c., gdzie ustawodawca odmawia (z wyjątkami określonymi w pkt 1 in fine) spełniającemu świadczenie prawa do roszczenia zwrotnego, o ile wiedział on, że nie jest do jego spełnienia zobowiązany, oraz w przypadku, gdy spełnienie z zasady nienależnego świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Spełnienie świadczenia w tym trybie czyni zatem zadość zasadom współżycia społecznego oraz zrównanym z nimi zasadom słuszności, lojalności, uczciwego obrotu i dobrych obyczajów[17]. Przyjmuje się, że dla uznania danego świadczenia kulancyjnego za dopuszczalne niezbędne jest wykazanie koniunkcji art. 411 pkt 1 i 2 k.c., przy spełnieniu przesłanki z art. 3 ust. 4 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej[18].

Warte zauważenia jest, iż ustawodawca powyższy przepis umieścił w tytule V księgi III kodeksu cywilnego (Bezpodstawne wzbogacenie), obok przepisu art. 410 dotyczącego nienależnego świadczenia. Może to zatem prowadzić do wniosku, iż podmiot otrzymujący świadczenie czyniące zadość zasadom współżycia społecznego może być utożsamiany z osobą bezpodstawnie wzbogaconą. W rzeczywistości kluczowe znaczenie ma tu - w myśl przywołanego już art. 354 k.c. - oparcie świadczenia w treści istniejącego zobowiązania, w jego społeczno-gospodarczym celu oraz istniejących zwyczajach. Według M. Orlickiego „ten, kto świadczy, czyniąc zadość jedynie zasadom współżycia społecznego, nie zaś treści zobowiązania, jego społeczno-gospodarczemu celowi i istniejącym zwyczajom, spełnia świadczenie nienależne"[19]. Świadczenie nienależne jest szczególnym rodzajem bezpodstawnego wzbogacenia, czyli instytucji prawnej mającej na celu zapobieżenie sytuacji przesunięć wartości majątkowych pomiędzy dwoma podmiotami bez prawnego uzasadnienia[20], która swoje oparcie znajduje w treści art. 405 k.c. Podsumowując, przy uwzględnieniu treści art. 3 ust 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej punktem wyjścia do rozważań o możliwości dochodzenia przez ubezpieczyciela regresu w oparciu o normę art. 828 § 1 k.c. jest przyjęcie, iż analizowane świadczenie zostało spełnione w granicach udzielonej ochrony ubezpieczeniowej. Potwierdza to chociażby użyte przez ustawodawcę sformułowanie „zapłaty odszkodowania", będące jedną z przesłanek nabycia regresu na mocy art. 828 § 1 k.c., które z kolei w granicach art. 805 k.c. winno być pochodną udzielonej uprzednio ochrony ubezpieczeniowej.

Powyższe łączy się z kolejną przesłanką dotyczącą wymogu, aby spełnione świadczenie miało oparcie w łączącym strony stosunku prawnym, jakim jest umowa ubezpieczenia. Z powodów określonych w art. 3 ust. 4 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej zakład ubezpieczeń nie może zgodnie z prawem spełnić świadczenia niemającego umocowania w umowie ubezpieczenia, reasekuracji lub gwarancji ubezpieczeniowej. W omawianej materii umocowanie takie musi zatem wynikać z treści zawartej umowy ubezpieczenia bądź z przepisu prawa, za którego przykład niech posłuży wspomniany już art. 827 k.c. stanowiący o zasadzie słuszności. Konsekwencją powyższego jest fakt, iż wypłata świadczenia kulancyjnego może obejmować wyłącznie następstwa zdarzenia szkodowego dotyczącego mienia objętego ochroną ubezpieczeniową. W odmiennym przypadku świadczenie takie mogłoby zostać zakwalifikowane jako forma darowizny. Co warte podkreślenia, w ocenie autora świadczenie kulancyjne uznać można za uzasadnione, mimo iż de facto umowa ubezpieczenia została rozwiązana. Za przykład niech posłuży tu zdarzenie szkodowe, do którego doszło w stosunkowo krótkim czasie po zakończeniu okresu odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela.

Niezbędną przesłanką jest także wymóg, aby podmiotem uprawnionym do świadczenia kulancyjnego był wyłącznie ubezpieczający lub inny podmiot wskazany w umowie ubezpieczenia. Oczywiście w przypadku umów ubezpieczenia OC mogą to być także osoby trzecie. W przeciwnym wypadku działalność zakładu ubezpieczeń należałoby traktować w kategoriach działalności charytatywnej, pomocowej czy też sponsoringu, a spełnione świadczenie - uznać za darowiznę[21]. Mogłoby to także rodzić podejrzenia o wykorzystywanie świadczeń kulancyjnych w celu obejścia prawa, głównie podatkowego[22]. Przykładowo nie mogą zatem zostać uznane za świadczenia kulancyjne odszkodowania wypłacone nieubezpieczonym podmiotom dotkniętym klęskami żywiołowymi. Mimo iż za takimi świadczeniami mogą przemawiać względy słuszności, to brak istniejącego uprzednio stosunku umownego powoduje niemożność skorzystania z instytucji kulancji, a świadczenia takie należy rozpatrywać w kategoriach działalności charytatywnej zakładów ubezpieczeń. Co warte podkreślenia, świadczenia kulancyjne występują także w przypadku ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, gdzie ubezpieczyciel wypłaca świadczenie w tym trybie bądź to bezpośrednio podmiotom poszkodowanym, bądź to ubezpieczonemu z przeznaczeniem na zaspokojenie roszczeń osób poszkodowanych. Uznać jednak należy, że tego typu działanie nie będzie miało mocy wiążącej wobec rzeczonych podmiotów poszkodowanych. Do momentu całkowitego zaspokojenia lub przedawnienia ich roszczeń będą one mogły bowiem kierować swoje roszczenia na zasadach ogólnych zarówno do ubezpieczonego, jak i na mocy actio directa do jego ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej. Zagadnienie świadczeń kulancyjnych na gruncie ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej jest problemem szczególnie złożonym i budzącym najwięcej wątpliwości w praktyce działalności zakładów ubezpieczeń. Wymagałoby także odrębnego i szczegółowego omówienia. W ocenie autora na potrzeby niniejszego opracowania za wystarczające uznać należy podkreślenie, iż spełnienie świadczenia kulancyjnego w ramach zawartej polisy odpowiedzialności cywilnej nie jest równoznaczne z przypisaniem danemu podmiotowi odpowiedzialności na podstawie zasad współżycia społecznego. Potwierdza to chociażby treść interpretacji Izby Skarbowej w Gdańsku z dnia 21 kwietnia 2005 r., w której to czytamy, iż „wypłata takiego odszkodowania mogłaby nastąpić w sytuacji, jeśli odpowiedzialnym za wyrządzaną szkodę byłby ubezpieczający, w tym przypadku Uniwersytet Gdański. Z przedstawionego stanu faktycznego wynika zaś, że ubezpieczający nie ponosił w tym przypadku odpowiedzialności za zaistniałą szkodę. Towarzystwo ubezpieczeniowe, kierując się zatem względami społecznymi, przyznało w drodze kulancji świadczenie pieniężne"[23].

Dla uznania świadczenia za kulancyjne niezbędna jest także wiedza ubezpieczyciela o braku odpowiedzialności za dane zdarzenie szkodowe, przy jednoczesnej akceptacji tego faktu przez uprawnionego, który w związku z tym wnosi o świadczenie ex gratia. Wydaje się, iż w celu pełnej przejrzystości oraz wyraźnego określenia wzajemnej pozycji stron umowy ubezpieczenia okoliczności te winny być potwierdzone w drodze pisemnej informacji zawierającej podstawę braku odpowiedzialności, skierowanej przez ubezpieczyciela do potencjalnego beneficjenta. Informacja o braku odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela może zostać stwierdzona także w treści prawomocnego wyroku sądowego. Ponadto wyłącznie w takiej sytuacji zakład ubezpieczeń będzie mógł dokonać sui generis uznania długu jako pochodzącego ze zobowiązania naturalnego[24]. Zauważenia wymaga, iż odmiennie od standardowego świadczenia ubezpieczeniowego, które spełniane jest causa solvendi, podobnie jak w przypadku darowizny świadczenie kulancyjne realizowane jest causa donandi. Zakład ubezpieczeń nie może się bowiem zwolnić z długu, który nie istnieje. W związku z powyższym podmiot, na rzecz którego spełnione zostanie świadczenie kulancyjne, nie może skutecznie dochodzić zwiększonej kwoty świadczenia (w przypadku gdy otrzymane świadczenie nie pokrywa w pełni powstałej szkody), a także nie przysługuje mu roszczenie o odsetki związane z nieterminową wypłatą świadczenia.

Co warte zauważenia, procedura przyznawania i wypłaty świadczeń kulancyjnych nie podlega trybowi dochodzenia roszczeń ubezpieczeniowych. Dotyczy to zarówno postępowania likwidacyjnego, odwoławczego, jak i sądowego. Przyznanie wypłaty w omawianym trybie nie jest tożsame z przyjęciem odpowiedzialności za dane zdarzenie szkodowe. Spełnienie takiego świadczenia lub odmowa jego spełnienia nie podlegają, podobnie jak w przypadku świadczeń naturalnych, zaskarżeniu sądowemu ani postępowaniu egzekucyjnemu. Jednakowoż jego spełnienie przez dłużnika, pomimo braku odpowiedzialności za dług, skutkuje zaspokojeniem wierzyciela. Jak już wspomniano, w przypadku omawianej instytucji na zakładzie ubezpieczeń nie ciąży obowiązek wypłaty odszkodowania, jednakże spełnienie świadczenia w tym trybie zamyka drogę do żądania jego zwrotu. Uzasadnia to uzależnienie spełnienia świadczenia w drodze kulancji ubezpieczeniowej od autonomicznej woli ubezpieczyciela oraz wspomnianą jego niezaskarżalność. W związku z powyższym wyrażone w art. 411 pkt 2 k.c. zasady współżycia społecznego czynią świadczenie kulancyjne definitywnym, nie kreując równolegle jakichkolwiek roszczeń w tym zakresie. W ocenie E. Kowalewskiego oraz M. Serwach w omawianym przypadku mamy do czynienia ze zobowiązaniem naturalnym, w którym pomimo braku odpowiedzialności istnieje dług[25].

Co warte podkreślenia, sytuacja kształtuje się zupełnie inaczej, gdy ubezpieczyciel spełnia świadczenie pomimo pełnej świadomości braku takiego obowiązku, niż w przypadku, w którym dokonuje wypłaty na rzecz ubezpieczonego wobec braku pewności co do istnienia odpowiedzialności z umowy ubezpieczenia lub wysokości zobowiązania. W pierwszym przypadku brak jest roszczenia po stronie uprawnionego z umowy ubezpieczenia, z kolei w drugim - choć jest ono niepewne lub sporne - roszczenie takie istnieje.

Warte podkreślenia jest, iż w celu zapewnienia pełnej transparentności zakłady ubezpieczeń w stosunku do różnych ubezpieczonych winny stosować takie same kryteria przyznawania świadczeń w drodze kulancji. Niepożądane jest bowiem, aby spośród kilku różnych ubezpieczonych znajdujących się w podobnej sytuacji tylko jeden otrzymał odszkodowanie w ramach omawianej instytucji. Stosowanie kulancji na zasadzie dowolności może bowiem prowadzić do zakwalifikowania owego świadczenia jako nienależnego. Zasadniczą kwestią jest tu stosowanie tych samych kryteriów w stosunku do różnych ubezpieczonych. Jeżeli bowiem w przypadku zaistnienia analogicznych okoliczności faktycznych i prawnych zakład ubezpieczeń spełnia świadczenie kulancyjne wyłącznie na rzecz jednego z dotkniętych tymi samymi okolicznościami podmiotów, będzie znaczyło to, iż czynnikiem wpływającym na decyzję o wypłacie takiego świadczenia nie jest norma moralna, a okoliczności innej natury. Oczywiste jest, że możliwość uzyskania takiego świadczenia uwarunkowana jest w dużej mierze aktualną sytuacją ekonomiczną. Zakłady ubezpieczeń są bowiem bardziej skłonne do świadczenia w tym trybie w okresie dobrej koniunktury gospodarczej niż w okresie o ujemnym wyniku finansowym, który najczęściej osiągany jest bezpośrednio po dużych klęskach żywiołowych generujących dużą liczbę szkód o znacznych rozmiarach.

Ze względu na fakt, iż świadczenie kulancyjne wypłacane jest bez obowiązku prawnego ciążącego na spełniającym świadczenie, może być ono niższe niż należne odszkodowanie wyliczone w oparciu o treść zawartej umowy ubezpieczenia. W praktyce działalności zakładów ubezpieczeń przyjęło się, iż świadczenie tego typu nie może być wyższe od tego, które zostałoby wypłacone na mocy zapisów obowiązującej umowy ubezpieczenia. Zastosowanie winny mieć zatem wszelkie postanowienia dotyczące redukcji świadczenia, jak niedoubezpieczenie, franszyza lub udział własny. Wydaje się jednak, iż brak jest przeciwwskazań, aby ubezpieczyciel spełnił świadczenie w pełnej wysokości, z pominięciem wyżej wymienionych instytucji pomniejszających wysokość odszkodowania, tj. w kwocie wyższej, niż wynika to z treści zawartej umowy ubezpieczenia. W takim przypadku uzasadniać winny to szczególne okoliczności, chociażby oparcie na zasadach słuszności. W okolicznościach materializujących odpowiedzialność gwarancyjną ubezpieczyciela za świadczenie kulancyjne uznać należałoby różnicę pomiędzy kwotą odszkodowania wyliczoną na podstawie zawartych warunków ubezpieczenia a rzeczywiście spełnionym świadczeniem[26].

2.   Prawo do regresu w sytuacji kulancji ubezpieczeniowej

Jak już zaznaczono, w praktyce ubezpieczeniowej świadczenie kulancyjne jest świadczeniem pieniężnym wypłacanym w sytuacji, gdy z formalnoprawnego punktu widzenia po stronie zakładu ubezpieczeń brak jest obowiązku jego spełnienia. Rodzi się tym samym pytanie, czy fakt spełnienia świadczenia kulancyjnego skutkował będzie ustanowionym na mocy art. 828 k.c. prawem regresu ubezpieczyciela do podmiotu odpowiedzialnego za zdarzenie szkodowe. Pojęcie regresu pochodzi od łacińskiego słowa regressus oznaczającego 'cofnięcie się, powrót, poszukiwanie na kimś szkody, wynagrodzenie strat, ucieczka, żądanie odszkodowania, roszczenie do poprzednika'. Polski ustawodawca nie ustanowił definicji normatywnej tegoż pojęcia. Instytucja ta została zdefiniowana między innymi w Wielkiej encyklopedii prawa, zgodnie z którą jest to zwrotne dochodzenie. „Ma ono miejsce wówczas, gdy dłużnik odpowiedzialny jest za dług w dalszej kolejności lub tylko częściowo zaspokoi wierzyciela, a następnie dochodzi od współdłużników należnych od nich części długu. Regres występuje zwłaszcza w zobowiązaniach solidarnych"[27]. W obecnym stanie prawnym, na mocy art. 828 k.c., ustawodawca ustanowił szczególny rodzaj subrogacji ustawowej (cessio legis) polegający na przejściu na ubezpieczyciela ex lege roszczenia ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za powstanie szkody. W myśl § 1 zd. 1 powyższego przepisu: „Jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania". Dzięki tej regulacji mimo naprawienia szkody zapłata odszkodowania nie skutkuje wygaśnięciem wierzytelności powstałej w wyniku wyrządzenia szkody ubezpieczającemu. Regres ubezpieczeniowy stanowi szczególny rodzaj wstąpienia w prawa zaspokojonego wierzyciela, uregulowany w art. 518 pkt 4 k.c., zgodnie z którym osoba trzecia, spłacając wierzyciela, nabywa spłaconą wierzytelność do wysokości dokonanej spłaty, jeżeli przewidują to przepisy szczególne. Takim przepisem szczególnym jest właśnie art. 828 k.c. Podkreślenia wymaga fakt, iż ustawodawca nie przyznał ubezpieczycielowi wprost, w postaci roszczenia regresowego, prawa do żądania od osoby odpowiedzialnej za szkodę zwrotu wypłaconego odszkodowania. Przepis art. 828 k.c. wprowadził konstrukcję prawną, zgodnie z którą z mocy prawa na ubezpieczyciela przechodzi roszczenie ubezpieczającego przeciwko sprawcy szkody. Ubezpieczyciel wstępuje tym samym w prawa poszkodowanego będącego wierzycielem. Wierzytelność nabyta przez ubezpieczyciela w wyniku zapłaty odszkodowania jest tą samą wierzytelnością, którą w granicach zapłaty miał ubezpieczający. Mamy tu do czynienia jedynie z przekształceniem podmiotowym roszczenia. Zauważenia wymaga, iż roszczenie regresowe ma charakter akcesoryjny; jego istnienie uzależnione jest od istnienia i - co ważne - spełnienia zobowiązania pierwotnego[28]. Istotną cechą roszczenia zwrotnego jest fakt, iż występuje ono wyłącznie w pieniądzu.

W obowiązującym stanie prawnym podstawową przesłanką umożliwiającą wystąpienie z regresem jest powstanie szkody w mieniu ubezpieczającego lub ubezpieczonego na skutek wypadku ubezpieczeniowego. Warunkiem koniecznym roszczenia regresowego jest także wypłata odszkodowania na rzecz poszkodowanego lub ubezpieczonego. Zgodnie z treścią art. 828 k.c. roszczenie regresowe jest ograniczone do wysokości wypłaconej kwoty i powstaje z chwilą zapłaty odszkodowania. Jak słusznie stwierdził Sąd Apelacyjny w Gdańsku, „reguły subrogacji (art. 828 § 1 k.c. w związku z art. 518 § 1 pkt 4 k.c.) wykluczają możliwość przejęcia przez zakład ubezpieczeń roszczenia wierzyciela w większym rozmiarze niż do wysokości zapłaconego odszkodowania, a w tej części przepis art. 828 § 1 k.c. ma charakter bezwzględnie obowiązujący"[29]. W pozostałym zakresie zapis art. 828 § 1 k.c. ma charakter dyspozytywny, w związku z czym powstanie roszczenia regresowego po stronie ubezpieczyciela może być wyłączone wolą stron umowy ubezpieczenia. Brak umownego wyłączenia subrogacji jest bowiem jednym z warunków skutecznego dochodzenia roszczenia regresowego.

Kolejną przesłanką konieczną do zaistnienia regresu ubezpieczeniowego jest istnienie podmiotu prawa cywilnego odpowiedzialnego za powstałą szkodę, niebędącego stroną stosunku ubezpieczenia majątkowego. Co istotne, przepis art. 828 § 1 k.c. powoduje, iż zakres odpowiedzialności regresowej sprawcy szkody nie jest zależny od tego, czy odpowiada on na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych (art. 415 i nast. k.c.), czy też z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 i nast. k.c.)[30]. Bez znaczenia pozostaje tu także zasada ponoszenia odpowiedzialności (zasada winy lub ryzyka). Kluczowe jest bowiem istnienie stosunku zobowiązaniowego pomiędzy poszkodowanym a odpowiedzialnym za szkodę. Jeżeli zatem właściciel rzeczy nie jest wierzycielem, ubezpieczyciel nie może wstąpić w jego prawa jako wierzyciela[31].

Istotny jest fakt, iż ustawodawca, wprowadzając przywołaną podstawę regresu ubezpieczeniowego, odniósł ją do ubezpieczeń majątkowych. Przyjąć należy, iż wyłącznie w sytuacji, gdy ubezpieczyciel, spełniając świadczenie, działał w ramach umowy ubezpieczenia, przepis ten może stanowić podstawę cessio legis. Wskazuje na to chociażby zastosowane przez ustawodawcę, w stosunku do przesłanki nabycia prawa regresu na mocy art. 828 k.c., sformułowanie „zapłaty odszkodowania", które w granicach art. 805 k.c. winno być pochodną udzielonej ochrony ubezpieczeniowej. W piśmiennictwie odnotowano pogląd, iż aby ubezpieczyciel na mocy art. 828 k.c. wstąpił w prawa zaspokojonego wierzyciela, musi spełnić na rzecz poszkodowanego świadczenie nie tylko wynikające wprost z umowy ubezpieczenia, lecz także takie, do którego spełnienia ubezpieczyciel był zobowiązany; w konsekwencji, spełniając takie świadczenie, zakład ubezpieczeń musi wykonywać swoje zobowiązanie będące długiem w ujęciu prawnym, którego spełnienia ubezpieczony może się domagać także na drodze postępowania sądowego. Jak już wspomniano, w przypadku świadczenia kulancyjnego z jednej strony ubezpieczyciel nie ma prawnego obowiązku spełnienia jakiegokolwiek świadczenia, z drugiej strony ubezpieczający nie ma roszczenia o świadczenie kulancyjne, w szczególności nie może go skutecznie dochodzić przed sądem. Prowadzi to do wniosku części przedstawicieli doktryny, iż po spełnieniu świadczenia kulancyjnego zakład ubezpieczeń nie nabywa bezpośrednio na mocy art. 828 k.c. roszczenia regresowego do osoby odpowiedzialnej cywilnie za powstałą szkodę[32]. W koncepcji tej uznawana jest jednak zasadność finalnego obciążenia sprawcy kosztami spowodowanej przez niego szkody. Nie sposób bowiem uzasadnić tezy o zwolnieniu sprawcy z odpowiedzialności cywilnej za spowodowaną szkodę poprzez wypłatę świadczenia w drodze kulancji. Dlatego też zwolennicy omawianej koncepcji uznają, iż ubezpieczyciel w przypadku spełnienia świadczenia kulancyjnego winien stosować reguły prawne regresu, niemniej w ich ocenie nie powinny one wynikać z art. 828 k.c., lecz z zawartej z ubezpieczonym umowy cesji wierzytelności. Zgodnie bowiem z treścią art. 509 k.c. ubezpieczony, będący jednocześnie poszkodowanym oraz adresatem świadczenia kulancyjnego czyniącego zadość szkodzie wyrządzonej przez osobę trzecią (dłużnika), może - nawet bez jego zgody - dokonać cesji przysługującej mu wierzytelności odszkodowawczej na inny podmiot, w tym ubezpieczyciela, z którym zawarł umowę ubezpieczenia majątkowego[33].

Analiza możliwości zastosowania art. 828 k.c. w przypadku spełnienia świadczenia w trybie kulancji dyspensywnej winna uwzględniać także treść art. 3 ust. 4 pkt 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, który „prowadzenie postępowań regresowych [...] związanych z wykonywaniem umów ubezpieczenia, reasekuracji oraz gwarancji ubezpieczeniowych" zalicza do katalogu czynności ubezpieczeniowych. W konsekwencji powyższego za nieuzasadnione należy uznać wszczęte na mocy 828 k.c. postępowania regresowe, które nie są związane z umową ubezpieczenia. Jak już wskazano, zawarte w art. 828 k.c. sformułowanie „zapłaty odszkodowania" winno być pochodną udzielonej ochrony ubezpieczeniowej opartej na treści art. 805 k.c. Konsekwencją braku definicji pojęcia „zapłata odszkodowania" jest możliwość jego szerokiego rozumienia. W związku z tym uprawniona staje się teza, iż z wypłatą odszkodowania mamy do czynienia także w sytuacji, w której zakład ubezpieczeń spełnia świadczenie, mimo iż w oparciu o wyłączenia przewidziane w zawartej umowie ubezpieczenia mogłoby odmówić wypłaty odszkodowania. Takie założenie doprowadziło część przedstawicieli doktryny do wniosku, iż w sytuacji spełnienia świadczenia na zasadach kulancji dyspensywnej po wypłacie odszkodowania, z mocy prawa, ubezpieczyciel wstępuje w prawa zaspokojonego wierzyciela i na mocy art. 828 k.c. nabywa prawo regresu do osoby odpowiedzialnej za powstanie szkody[34].

Podsumowanie

Przyjąć zatem należy, iż po spełnieniu świadczenia w ramach kulancji marketingowej brak jest podstaw do roszczenia zwrotnego, ponieważ działanie to nie znajduje oparcia w istniejącym stosunku ubezpieczenia. W ocenie autora możliwość taka istnieje w przypadku kulancji dyspensywnej, która ma swoje umocowanie w zawartej umowie ubezpieczenia. Rozstrzygnięcie, z jakim rodzajem świadczenia mamy do czynienia, rzutuje nie tylko na możliwość skutecznego dochodzenia roszczenia zwrotnego, lecz także na kwestię opodatkowania tego świadczenia. Otóż w przypadku, gdy ubezpieczyciel spełni świadczenie pomimo braku takiego obowiązku, będzie ono podlegało opodatkowaniu z tytułu otrzymanego dochodu. Zakład ubezpieczeń nie przyjmuje bowiem odpowiedzialności za powstałą szkodę, a spełnione świadczenie nie stanowi odszkodowania z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych[35], która w art. 21 ust. 1 pkt 4 i art. 30a ust. 1 pkt 5a reguluje opodatkowanie świadczeń ubezpieczeniowych. Przepisy te bowiem wyraźnie wskazują, iż ze zwolnienia z opodatkowania nie korzystają wszelkie kwoty wypłacone przez zakłady ubezpieczeń, a - z pewnymi wyjątkami - jedynie te określone w art. 805 § 1 k.c., otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Świadczenie kulancyjne jako świadczenie całkowicie dobrowolne i niewynikające z realizacji umowy ubezpieczenia zaliczyć zatem należy na poczet dochodu beneficjenta. Może to być także zakwalifikowane jako przychód z działalności gospodarczej, o ile świadczeniobiorcą jest osoba prawna. Wynika to wprost z przywoływanej interpretacji podatkowej Izby Skarbowej w Gdańsku, zgodnie z którą „świadczenie pieniężne otrzymane od towarzystwa ubezpieczeniowego w drodze kulancji nie korzysta ze zwolnienia z opodatkowania na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. /tj. PIT/ i w myśl generalnej zasady, że wszelkie dochody podlegają opodatkowaniu - jako przychód z innych źródeł podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych. Wszelkie zwolnienia podatkowe są bowiem wyjątkiem od konstytucyjnej (art. 84) zasady powszechności opodatkowania i dlatego wykładnia przepisów ustanawiających te zwolnienia, musi być wykładnią ścisłą"[36]. Świadczenia realizowane w trybie kulancji ubezpieczeniowej są zatem wypłacane przez zakład ubezpieczeń bez potrącania należnego podatku dochodowego od osób fizycznych, ponieważ ubezpieczyciel nie jest w tym przypadku płatnikiem. Obowiązkiem jego płatności, na podstawie informacji PIT 8C otrzymanej od wypłacającego, obciążona zostaje osoba, na której rzecz świadczenie to zostało spełnione.

Pojęcie kulancji jest już mocno ugruntowane zarówno w teorii, jak i praktyce ubezpieczeniowej, dziwi zatem brak po stronie ustawodawcy inicjatywy kompleksowej regulacji omawianej instytucji. Mimo iż obecnie funkcjonujące unormowania prawne wspierane orzecznictwem sądowym oraz stanowiskiem przedstawicieli doktryny nie budzą już większych kontrowersji, to jednakowoż brak regulacji instytucji kulancji nie jest stanem pożądanym. W ocenie autora istnienie oraz znaczenie analizowanej instytucji winny być podkreślone poprzez odpowiedni wpis w ramy obowiązującego prawa. Umożliwiłoby to kompleksowe i precyzyjne opisanie prawnych skutków kulancji, a tym samym poprawiłoby świadomość prawną obywateli (w tym przede wszystkim świadomość ubezpieczeniową), co w konsekwencji mogłoby wpłynąć, poprzez polubowne rozstrzygnięcia na poziomie ubezpieczyciel-ubezpieczony, na zmniejszenie liczby spraw kierowanych na drogę postępowania sądowego. Brak stosownej regulacji instytucji kulancji ubezpieczeniowej w polskim prawie powoduje, iż praktycy ubezpieczeń nierzadko spotykają się z trudnościami dotyczącymi z jednej strony zasadności jej zastosowania, a z drugiej - po spełnieniu świadczenia w tym trybie - możliwości dochodzenia roszczenia zwrotnego od sprawcy szkody. Wobec braku regulacji na poziomie przepisów powszechnie obowiązującego prawa przesłanki stosowania obu tych instytucji zawierane są zwyczajowo w wewnętrznych regulaminach, zarządzeniach lub wytycznych, mających zastosowanie wyłącznie na potrzeby danego zakładu ubezpieczeń i uwzględniających jego aktualną politykę czy strategię rozwoju. W związku z brakiem precyzyjnie sformułowanych norm prawnych często świadczenie kulancyjne jest niejako kamuflowane poprzez spełnianie świadczeń w ramach zawieranych ugód. Dzieje się tak często w przypadku dużych, strategicznych klientów zakładów ubezpieczeń w postaci firm leasingowych lub istotnych klientów korporacyjnych. Ze względu na długofalowy wynik finansowy oraz w celu utrzymania dobrego wizerunku, nawet w przypadku pewności co do braku odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń za dane zdarzenie szkodowe, często podpisywane są z ubezpieczonymi ugody, które z jednej strony zapewniają obu stronom utrzymanie dalszej biznesowej relacji, a z drugiej, poprzez zakwalifikowanie danego świadczenia jako należnego w ramach istniejącej umowy ubezpieczenia, pomijają fakt, iż spełnia ono wszelkie przesłanki świadczenia kulancyjnego. Ma to swoje pozytywne konsekwencje głównie dla ubezpieczonego, który otrzymując świadczenie w tym trybie, otrzymuje rekompensatę powstałego uszczerbku na majątku oraz może uniknąć dodatkowego obciążenia podatkowego, jakie musiałby ponieść w przypadku otrzymania świadczenia w drodze kulancji.

Wskazane w niniejszym opracowaniu wątpliwości oraz przedstawiane w piśmiennictwie odmienne interpretacje obowiązujących przepisów skłaniają do postulatu de lege ferenda regulacji w polskim prawie instytucji kulancji ubezpieczeniowej, która ugruntowałaby rozważania doktrynalne także w aspekcie możliwości zastosowania subrogacji ustawowej z art. 828 k.c. W ocenie autora, ze względu na funkcje, które spełnia instytucja regresu ubezpieczeniowego, tj. represyjną, prewencyjno-wychowawczą oraz kompensacyjną, ustawodawca - tworząc podstawy normatywne instytucji kulancji ubezpieczeniowej - winien uwzględnić zasadę słuszności poprzez umożliwienie ubezpieczycielom występowania ex lege z roszczeniem zwrotnym do sprawcy szkody także w przypadku realizacji świadczeń w ramach kulancji dyspensywnej. Wszakże ukształtowane już na początku XX w. i obowiązujące do dziś ratio legis regresu ubezpieczeniowego sprowadza się do tego, iż z faktu zawarcia umowy ubezpieczenia mienia przez poszkodowanego nie powinna uzyskać korzyści osoba odpowiedzialna za powstanie szkody.

Autor: Łukasz Mazurczak, Biuro Rzecznika Fiansowego

https://rf.gov.pl/publikacje/artykuly-pracownikow-i-wspolpracownikow/Lukasz_Mazurczak___Swiadczenie_kulancyjne_a_regres_ubezpieczeniowy___Rozprawy_Ubezpieczeniowe_nr_19__2_2015___22385

 

Leave your comments

Post comment as a guest

0

Comments (16)

Load Previous Comments